środa, 6 listopada 2013

Zamczysko w Otranto




 Hrabia Walpole, poważny pisarz i kolekcjoner dzieł sztuki nigdy by się nie przyznał do napisania takiej powieści, której podobne uchodziły we współczesnych mu czasach za nic niewarte banialuki. Trwał przecie słynny Wiek Rozumu, mamy rok 1764. Miała być więc napisana w średniowieczu, a jedynie przez niego przetłumaczona z tajemniczego rękopisu, datującego się rzekomo na rok pański 1529, a wydarzenia w nim opisane sięgają czasów krucjat, czyli jeszcze kilkaset lat wstecz.
 Paradoksalnie powieść odniosła jednak wielki sukces, a pisarz dożył jeszcze ekskluzywnych wydań i przekładów na inne języki. Trzecie wydanie sygnowane było już jego własnym nazwiskiem. Cóż, nie ma co się wstydzić dziecka, które przynosi sukces... Głód nadnaturalnych wydarzeń u czytelników okazał się niezaspokojony.

 Akcja rozpoczyna się na tytułowym zamku, którego właścicielem jest bezwzględny szlachcic Manfred. Nawet w posiadanie zamku wszedł w sposób nieuczciwy. Niedługo mają się odbyć zaślubiny jego syna Konrada z przetrzymywaną podstępnie na zamku Izabelą. Niestety, Konrad ginie straszliwą śmiercią, przygnieciony olbrzymim... szyszakiem.
 Na zamku pojawia się zakuta w zbroję zjawa i to ogromnych rozmiarów. Manfred nie przejmuje się zbytnio śmiercią syna i pragnie Izabelę mieć jedynie dla siebie, nie bacząc na małżonkę i córkę. Tej jednak udaje się zbiec z pomocą tajemniczego wieśniaka, który jednak jak na swój nędzny status społeczny, dysponuje nader wykwintnymi manierami. Intryga staje się coraz bardziej zawiła, pojawiają się nowe postacie, tajemnicze a ciekawe... A wszystko w scenerii lochów i komnat ponurego zamczyska.
 Książka zapoczątkowała zjawisko w literaturze, jakim jest powieść gotycka. Gotycyzm... utożsamiany z czasami barbarzyństwa i ciemnoty stał się określeniem tajemniczości i rzeczy przerażających, niewytłumaczalnych, a przecież fascynujących ludzi od lat.









Otranto znajduje się na samej podeszwie obcasa włoskiego buciora i faktycznie znajduje się tam okazałe zamczysko, widoczne na zdjęciu poniżej. Zamek Aragoński pochodzi z XV wieku, leży nad samym morzem. Bram Stoker wspomina o nim w jednym z opowiadań "The Lady of the Shroud".
Sama miejscowość słynie z masakry, jaką zafundowali jej mieszkańcom Turcy w XV w. Biedacy, którzy nie chcieli wtedy przejść na Islam, zostali uznani niedawno za świętych...

Abdul Alhazred i Baśnie z 1000 i jednej nocy

W wieku lat 5 mały Howard był zafascynowany Baśniami z 1000 i jednej nocy. Namówił swoją mamę do utworzenia w jednym z rogów swojego pokoju arabskiego zakątka, zapełnionego orientalnymi przedmiotami, które można było kupić na miejscowym "Damasceńskim bazarze". Lampy, ornamenty, drobne ozdoby... Ktoś starszy zasugerował imię Abdula Alhazreda jako typowo saraceńskie i mały Howard wcielił się w Abdula Alhazreda.
Wiele lat później Alhazred stał się autorem Kitab al-Azif, czyli złowieszczego Necronomiconu, wędrowcem i szaleńcem igrającym z mrocznymi siłami i ginie w szponach niewidzialnego demona, który rozrywa go na strzępy.

Czy Szeherezada wiedziała?
Czy znała inne baśnie niż te, które opowiadała sułtanowi Szachrijarowi,
żeby zagłuszyć jego wściekłość i ból po zdradzie?

wtorek, 5 listopada 2013

Zagłada Domu Usherów


Hmm, hmm, klasyka Edgara Allana Poe w wersji komiksowej. Adaptacji dokonał Richard Corben, o którym będzie jeszcze na blogu duuużo. O Poe zresztą też. Corben wykształcił unikalny styl, w którym postacie, pomimo że nie są stylizowane na dokładnie ludzkie, nie są wcale zabawne.
Treść w zasadzie trzyma się blisko oryginału Poe'go. Mamy Roderyka Ushera, cierpiącego na dziwną chorobę, jego chorą na katalepsję siostrę. W komiksie więź łącząca rodzeństwo jest jeszcze bardziej niezdrowa niż w noweli.
Wiecie chyba jak się skończyła ta opowieść?
Komiks do pobrania stąd.

Domostwo Usherów.
Zniechęcające z zewnątrz i wewnątrz

Roderyk maluje siostrę w szczególnych sytuacjach...



Poe inaczej to opisał...

Nie czytać o Zmierzchu!


Autor: Antologia
Wydawnictwo: Iskry
Rok wydania: 1983

Nie czytać, oj nie czytać. O innych porach niż po zmierzchu nie czytać. W tych trzech zeszycikach zawarte są opowiadania autorów, z których większość należy do klasyków powieści grozy. Ale nie wszyscy. Zajrzyjmy jednak do środka

Zeszyt 1
Algernon Blackwood - Rączy Wilk
Walter de La Mare - Samotnik
M.R. James - Duchy w domu dla lalek
Saki - Laura

Zeszyt 2
Mrs Gaskell - Opowieść starej niani
Joseph Sheridan Le Fanu - Duch pani Crowl
E.F Benson - Jak z długiej galerii zniknął strach
R.E. Howard - Nie kop mi grobu
Rosa Mulholand - Nie czytać o zmierzchu

Zeszyt 3
A.M. Burrage - Koleżanki
Edith Nesbit - Rycerze z Marmuru
Bram Stoker - Gość Drakuli
Vincent O' Sullivan - Kontrakt Ruperta Orange'a

W większości są to klimatyczne historyjki o duchach. Przyznam się że znane mi były 4 z tych nazwisk. Sheridan le Fanu jest autorem słynnej "Carmilli", Robert E Howard to twórca niezmordowanego Conana z Cymerii, a także przyjaciel H.P. Lovcrafta, co widać po opowiadaniu "Nie kop mi grobu", Edith Nesbit zasłynęła cyklem powieści dla dzieci, a Brama Stokera chyba nie trzeba przedstawiać, zważywszy, że nawet zawarte w cyklu opowiadanie pochodzi z najsłynniejszej jego książki. Opowiadanka dobre dla tych, którzy lubi grozę wywoływaną powiewem wiatru i piskiem nietoperza...

La Herencia Valdemar I i II (2010)

 

Scenariusz i reżyseria
Obsada:

Daniele Liotti- Lázaro Valdemar
Óscar Jaenada - Nicolás Trémel
Laia Marull - Leonor Valdemar
Silvia Abascal - Luisa Lorente
Luis Zahera - H.P. Lovecraft
Paul Naschy - Jervás
Vanesa Suárez - Lizzie Borden
Laura Toledo - Belle Gunness
Lino Braxe - Bram Stoker
Francisco Maestre - Aleister Crowley


Rzeczoznawca Luisa Llorente zostaje wynajęta przez jakąś korporację do wyceny majątku niejakiego Lazaro Valdemara. Postaci dość tajemniczej, pioniera fotografii i okultysty. I ginie bez śladu. Prezes wymienionej wyżej korporacji wynajmuje więc detektywa Nicolasa Tremela by ją odnalazł. W międzyczasie dane mu jest zapoznać się z historią Valdemara i jego rodziny. A historia to jest nader ciekawa. Otóż Państwo Valdemar nie mogą mieć własnego potomstwa, a bardzo go pragną. Rozwiązania problemu Lazaro szuka w okultyzmie i postaci Alistera Crowleya, słynnego specjalisty od czarnej Magii. Ten odkrywając że mieszkanie Valdemara jest szczególnym miejscem, będącym niejako pomostem między światami, namawia go do zorganizowania seansu, którego celem jest wywołanie potężnej istoty, która jest w stanie znaleźć odpowiedzi na wszelkie pytania...
W seansie biorą udział dość znane (autentyczne!) postacie takie jak Bram Stoker - twórca Draculi, Belle Gunnes, która z mordowania niedoszłych mężów zrobiła sobie sposób na życie i Lizzie Borden, która problemy rodzinne rozwiązała za pomocą siekiery. Dwie przyszłe morderczynie, pisarz, kompozytor (pewnie byłby znany, gdyby przeżył seans), okultysta i marzyciel... Taki skład wywołał "coś", co niekoniecznie chciało się dzielić jakąkolwiek wiedzą.
Film czerpie pełnymi garściami z twórczości Lovecrafta, jego postać zresztą też w nim występuje. 
Akcja dzieje się w dwóch płaszczyznach czasowych, a w drugiej części nabiera rozpędu i mity HPLa prezentują się w całej swej krasie.

W filmie po raz ostatni pojawił się na ekranie zmarły w zeszłym roku Paul Naschy, bardzo przeze mnie ceniony hiszpański aktor kina grozy.

Trailerek do pierwszej części:



I do drugiej.




niedziela, 3 listopada 2013

Zew Cthulhu dla początkujących. (The Call of Cthulhu)

























The Call of Cthulhu
Adaptacja - R. J. Ivankovich
Nie dość że ujęte w formie wierszyków, to jeszcze z oprawą graficzną jak dla dzieci. Z pewnością ciekawostka dla pasjonatów. Można znaleźć na DeviantArt, nie wiem, czy pojawiło się gdzieś indziej w formie książkowej.

 






Bogowie Zewnętrzni (The Other Gods)

Lovecraft pisze to kilkustronicowe opowiadanie w roku 1921. Cofamy się w nim do jakiejś bardzo odległej przeszłości w historii ludzkości, do wydarzeń i ludów zapomnianych przez czas.
W Ultharze, mieście kotów, żył mędrzec Barzai Mądry, którego pragnieniem było ujrzenie tańca bogów w świetle księżyca, na tajemniczej górze N'granek. Góra była niegdyś siedzibą Przedwiecznych, którzy unikając kontaktu z człowiekiem, coraz bardziej ogarniającym swoją obecnością glob ziemnski, schronili się w końcu w lodowym i niedostepnym pustkowiu - Kadath. Są dni, kiedy tęsknią za swoim dawnym domem, wracają do niego, by odbyć smutny taniec i zrosić szczyt łzami tęsknoty, które ludzie uważają za deszcz, a ich westchnienia za powiewy wiatru. Barzai, czytając prastare manuskrypty, odgaduje porę powrotu Bogów. Udaje się wraz ze swoim uczniem Atalem na niebezpieczną eskapadę, by na własne oczy ich ujrzeć. Czyż jednak człowiek, może bezkarnie oglądać bogów, a co więcej być świadkiem ich żałoby?

Opowiadanie opublikowano w 1933, tym bardziej dziwi fakt, że w roku 1924 jakiś zupełnie nieznany reżyser Peter Rhodes, otrzymuje od samego Lovecrafta prawa do króciutkiej adaptacji filmowej opowiadania. Jego twórca jednak umiera wkrótce, a jego dzieło przepada bez śladu... Odnajduje się niedawno. Staje się ono sensacją i gratką, film nakręcono przecież jeszcze za życia samotnika z Providence.
Można je obejrzeć poniżej.




Niestety... Równie szybko film okazuje się żartem, fałszywym dokumentem, nakręconym przez studio Subterranea Entertainment w roku 2006. Fascynującym ze względu na żywą legendę, jaka narasta wokół mitów Cthulhu i ich twórcy.